Co mówi przepis
Art. 33 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych pozwala rozpowszechniać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach. Zastrzega jednak, że nie może się to odbywać do tego samego użytku.
Polska ma dzięki temu szeroką wolność panoramy, szerszą niż wiele krajów w regionie. Możesz opublikować zdjęcie kamienicy, mostu, pomnika czy muralu widocznego z ulicy, także komercyjnie, i nie musisz pytać architekta o zgodę.
Trzy słowa w tym przepisie wyznaczają jednak granice.
Granica pierwsza: na stałe
Wolność dotyczy obiektów umieszczonych w przestrzeni trwale. Budynek, most i pomnik spełniają ten warunek bez dyskusji.
Nie spełniają go instalacje czasowe: scenografia festiwalu, rzeźba wystawiona na sezon, iluminacja przygotowana na jedno wydarzenie, mural zamówiony jako kampania na kilka tygodni. Przy takich obiektach wolność panoramy nie działa i wracamy do zwykłych zasad prawa autorskiego.
Granica druga: ogólnie dostępne miejsce
Liczy się to, skąd zrobiłeś zdjęcie, a nie to, co jest na nim widoczne. Ulica, plac, most i publiczny park spełniają warunek.
Nie spełniają go wnętrza, dziedzińce zamknięte, tereny prywatne udostępniane biletowo ani dachy, na które trzeba wejść przez czyjąś klatkę schodową. Zdjęcie rzeźby zrobione w galerii nie jest objęte wolnością panoramy, choćby rzeźba stała tam od dekady.
Osobną sprawą, często mylonej z prawem autorskim, jest regulamin terenu. Zarządca obiektu może wprowadzić zasady dotyczące sesji komercyjnych, wjazdu sprzętu czy użycia statywu, i robi to na podstawie prawa do decydowania o korzystaniu z nieruchomości, a nie praw autorskich. Złamanie takiego regulaminu nie jest naruszeniem prawa autorskiego, ale może skończyć się wyproszeniem albo sporem cywilnym.
Granica trzecia: nie do tego samego użytku
To zastrzeżenie najczęściej umyka, a jest kluczowe. Wolno wykorzystać zdjęcie budynku, ale nie wolno wykorzystać go tak, jakby to był sam projekt.
Publikacja fotografii mostu w albumie, artykule, reklamie czy na okładce mieści się w wolności panoramy. Wykorzystanie zdjęcia po to, by na jego podstawie postawić taki sam obiekt, albo sprzedaż makiety odwzorowującej chroniony projekt, już nie. Chodzi o to, żeby wolność panoramy nie stała się furtką do skopiowania samego dzieła architektonicznego.
W skrócie. Jeśli stoisz na ulicy, obiekt jest tam na stałe, a efektem jest fotografia, poruszasz się w bezpiecznym obszarze. Problemy zaczynają się, gdy któryś z tych trzech warunków przestaje być spełniony.
Znaki towarowe to osobna warstwa
Prawo autorskie i prawo znaków towarowych działają niezależnie. Zdjęcie ulicy z widocznym szyldem sieciowego sklepu jest dokumentem miasta i nikt rozsądny go nie zakwestionuje.
Sytuacja zmienia się, gdy to samo logo staje się elementem przekazu handlowego: sugeruje współpracę, rekomendację albo przynależność do marki. Wtedy podstawą sporu nie będzie prawo autorskie, lecz przepisy o znakach towarowych i zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Reguła praktyczna brzmi: marka w tle dokumentu jest w porządku, marka w roli argumentu sprzedażowego wymaga uzgodnienia. Co dokładnie obejmuje rejestracja znaku i dlaczego nie zakazuje fotografowania obiektu, rozbieramy w tekście o tym, czy można zastrzec wizerunek budynku.
Co z ludźmi w kadrze
Wolność panoramy dotyczy wyłącznie obiektów. Nie legalizuje publikacji wizerunku osób, które znalazły się na zdjęciu. Te dwie kwestie ocenia się osobno i zdjęcie zgodne z art. 33 może jednocześnie naruszać art. 81, jeśli przechodzień stał się tematem kadru. Zasady opisujemy w opracowaniu o ochronie wizerunku.
Najczęstsze pytania z forów
Czy właściciel może zakazać mi fotografowania swojego domu z chodnika?
Nie, o ile stoisz w miejscu ogólnie dostępnym i fotografujesz to, co stamtąd widać. Sama własność nieruchomości nie daje prawa do zakazywania fotografowania. Inaczej wygląda sytuacja, gdy wchodzisz na teren prywatny albo używasz drona nad posesją, bo tam działają odrębne przepisy.
Czy mogę sprzedać zdjęcie mostu na stocku?
Zwykle tak, jeśli obiekt jest trwale wystawiony w przestrzeni publicznej, a zdjęcie zrobiono z miejsca ogólnie dostępnego. Serwisy stockowe stosują jednak własne, ostrzejsze zasady i bywa, że wymagają zgód szerszych, niż wymaga polskie prawo. Regulamin serwisu obowiązuje niezależnie od ustawy.
Czy iluminacja budynku zmienia sytuację?
Może zmieniać, jeśli oświetlenie stanowi samodzielny utwór i zostało umieszczone czasowo. Stała iluminacja architektoniczna traktowana jest zwykle jako element obiektu. Świąteczna instalacja stojąca przez miesiąc to już inna sprawa.
Tekst ma charakter informacyjny i przedstawia ogólne zasady, a nie ocenę konkretnej sprawy. Przy projektach komercyjnych warto skonsultować się z radcą prawnym lub adwokatem specjalizującym się w prawie własności intelektualnej.